IStock ‘w ogniu’

Logo

IStock się zmienia – ‘tragedia’ w trzech aktach

Trzeci akt i więcej to update 11-09-2010

Istock - competition and conflict

To był prawdziwie piorunujący news, spowodował ogromną dyskusję  (mało powiedziane) wśród użytkowników IStockPhoto i  w całym  światku microstock. Jego  efekt można opisać jako  szok, wielkie rozczarowanie, niedowierzanie  i wściekłość dostawców tej agencji.  Są oni w wielu przypadkach jednocześnie kupującymi zdjęcia, stąd przyszłe pokłosie tego wyczynu jest na prawdę interesujące.
Jedna informacja a słów brak by opisać skutki gdyż przewraca on istotę IStock do góry nogami. W skrócie jest to likwidacja dotychczasowej struktury pozoimów przypisanych dostawcom i zmiany w organizacji kolekcji zdjęć (m.in.VETTA).
Co ciekawe informacja przekazana została na chybcika, dość nieskładnie jak na taką firmę, nawet polska wersja jest  nie po polsku;) (w chwili publikacji tego posta).  Najpierw wywołała szaloną dyskusję na forum, więc po paru tysiącach postów została zamknięta, w końcu IStock ogłosił  drugą, niby bardziej klarowną wersję, która miała rozwiewać  wszystkie zgłoszone wątpliwości.
Co ciekawe nie znalazły się w niej praktycznie ani zmiany  w stosunku do poprzedniej, ani wyjaśnienie jakichkolwiek dylematów osób zadających pytania. Jeśli coś już wyjaśniano to  nic kluczowego do czego odnosiliby się wcześniej  użytkownicy.
Także jak na razie IStock próbuje zmienić swoich partnerów, dzięki którym w ogóle egzystuje – w niewolników.  Polecam artykuł na CNET i świetne komentarze.
Z uwagi na świeżość i niezwykłość wydarzenia nie będę analizował specjalnie przedstawionej nowej oferty gdyż na razie nie jestem przekonany by się na tym skończyło.  Zwłaszcza, że IStock zostawił sobie furtkę w postaci stwierdzenia, że ‘ewentualnie wezmą pod uwagę jakieś pretensje’.
Dziwne tylko, że rujnując dotychczasowy układ sił, a  plan mówi o likwidacji poziomów (user levels – podstawa IStock)  zdobywanych latami (czy efektami pracy) przez największych, najpracowitszych czy najwydajniejszych artystów, tworząc nowe widełki procentowe dla zdobywania nowych poziomów zaawansowania użytkownika psują jednocześnie samą ideę takowego poziomu.
Kto teraz uwierzy ponownie i będzie lojalnie współpracował, jeśli jutro jego zdobyta ciężką pracą pozycja może w ten sam sposób zostać zniwelowana. A pozycja użytkownika czyli level ma oczywisty wpływ na ekspozycję w wynikach wyszukiwania, wysokość wynagrodzenia etc.
Nadal  użytkownicy wyłącznościowi mają mieć niby lepiej, bo wyższe stawki niż not-exclusive, choć de facto gorzej, gdyż nowe poziomy najwyraźniej będą szalenie trudne do osiągnięcia, resetowane co rok a budowane przez tajemne   redeemed credits czyli –  im więcej przeznaczył kupiec na dane foto tym większy stopnień wpływu na wzrost poziomu użytkownika.  Co nie jest niczym złym samo w sobie, bo to raczej pozytywna i zgłaszana już przez społeczność funkcjonalność, ale reset co rok ??
Wszystko to razem jest tak kompletną bzdurą, że aż dziw bierze,  iż odważyli się coś takiego wysmażyć i pokazać. Trudno uwierzyć, żę nie prowadzono jakichkolwiek konsultacji z fotografami / grafikami (:>?), że chce się zastąpić jedną ideę generującą lojalność i społeczność – drugą ideą, praktycznie opartą o to samo – o poziom zaawansowania.  A przecież biznes ten oparty jest o społeczność w 100%.
Rozumiem oczywiście zamysły kierownictwa IS, ale takie cuda mozna wprowadzać w jakimś świeżym biznesie, a nie podcinać gałąź, na której pomnożyło się czterokrotnie zyski w ciągku paru lat. Gdzie ciężka, codzienna praca fotografa czy ilustratora  jest zmotywowana właśnie chęcią dogonienia kogoś, kto ma wyższy poziom, diament czy brąz, by zyskać więcej klientów, by okazać się lepszym od rywali, bo przecież to nie tylko pstrykanie fotek czy rysowanie kresek, ale rywalizacja i ambicja.
Każdy początkujący i zaawansowany artysta ma dzięki temu przejrzysty cel i jasno określone zasady. Można je było oczywiście zmienić, zbalansować, jeśli różnice między fotografami wyłącznościowymi  a nie-wyłącznościowymi powodują jakieś perturbacje w modelu biznesowym, dokonywać zmian, które doprowadzą do ustalenia nowych celów i dla firmy i dla społeczności.
A tu szast prast IS pisze, że planuje zwiększyć w jakimś tam okresie swą dochodowość o 25%, ale nie jest w stanie tego osiągnąć jakimś cudem przy aktualnym modelu, więc postanawia , że niewyłącznościowi zamiast minimum 20% od sprzedaży będą mieli maximum 20%, że nowe limity awansu na kolejny poziom są wyśrubowane powyżej granioc możliwości nawet największych artystów,  a i tak jak ktoś je prekroczy to tylko na rok, bo każdy rok zapracuje na następny – tylko następny.
Ogólnie wygląda to albo na kompletnybrak sensu, albo na tak genialną ideę, że nikt poza kierownictwem nie jest w stanie jej ogarnąć.
Teorie spiskowe o chciwym planie właściciela IStockPhoto – firmy Getty, by czynić IS coraz bardziej ekskluzywnym i droższym, o prowadzonych jednak z największymi sławami tego biznesu tajnych pertraktacjach, o chęci wykończenia IStock tak jak wcześniej SXP itd. też pojawiają się w masowych ilościach jak zawsze w takiej sytuacji. Nie sposób tego wszystkiego  przytoczyć więc polecam wczytanie się w  zgrodmadzone pod linkami informacje.
Osobiście nie mam do tego jakiegoś wielce emocjonalnego stosunku, portfolio na IS mam niewielkie choć radzi sobie tak jak 3 krotnie większe na Dreamstime.
Nie mam zamiaru wiązać swoich prac umową na wyłączność / exclusive   nigdy w żadnym banku zdjęć, bo musiałby on mi płacić tyle ile płacą wszystkie razem wzięte. Dodatkowo  nie tylko microstockiem człowiek żyje.
To co mnie najbardziej interesuje to ogólny efekt jaki przyniesie odkrycie tak chciwego oblicza firmy, reakcje innych agencji, blogerów, artystów grafików i fotografów, klientów którzy przecież często jednocześnie tam sprzedają i kupują.
Jak się to ma do ostatnich walnych obchodów dziesięciolecia, rozdawania iPadów, stworzenia specjalnej strony, do zmiany szaty graficznej i niby mechanizmów wewnętrznych – gdzie wygląda to nadal smętnie i tak samo działa.
Jest to bardzo ciekawa sytuacja  gdyż kiedyś IStockPhoto był sam na rynku, a dzisiaj ma sporą konkurencję i zapomniał, że ‘tłum niewolników’ ma dziś alternatywę. Jest coś innego niz Istockphoto ale może to IS chce właśnie być tym czymś innym niż do tej pory.
Sam zaś spór wygląda jak zapewne ten sprzed lat, kiedy to tradycyjni fotografowie zobaczyli pierwszy microstock. Wielu z nich gryzie to do dziś.

Asking questionsIs Istock on fire?

Co ciekawe bank zdjeć Dreamstime nie czekał i od razu wysunął ofertę promocyjną do tzw. ‘ekskluzywnych gdzie indziej’ ;) , w której proponuje im do 15 listopada 2010 płatność $.20 za każde  nadesłane zdjęcie.
Trzeba tylko podać im w emailu link pokazujący, że faktycznie ma się ‘gdzieś tam”  konto o statusie exclusive no i oczywiście założyć konto na DT.

Więcej informacji na forum Dreamstime.

Update 11-09-2010

Więc przybył Bóg Patos pokazując, że to koniec i raczej klamka zapadła.  Trzecia odsłona na forum IstockPhoto – #wstydliwewyznania jakby to otagowano na blip.pl ;) Aczkolwiek użytkownicy nie dają się nabrać i wytykają ze smutkiem patetyczny ton i choćby cień partnerskiej postawy.
Robi się coraz ciekawiej, zbierane są podpisy pod petycją o zmianę zarządu.

Wiadomo niby z jednej strony, że wszyscy dostarczający zdjęcia , audio, grafikę, video są to osobne niezrzeszone jednostki, także firmy, ale od zawsze cierpiące na syndrom internetowego odosobnienia. W końu mimo ‘bycia razem’ muszą też ze sobą rywalizować.

Do tej pory nikt się z nimi nie liczył i obserwacja tego zjawiska jest właśnie tak ciekawa. Czy rozproszona, wielonarodowościowa  społeczność internetowa coś może. Ano przekonamy się, nie pierwsze to rozruchy.

Update 16-09-2010

Co dostaje się do nowej ‘ekskluzywnej’ kolekcji IStock;) Niektóre fotografie były doprawdy podłe, okazało się, że błąd(:)) spowodował  pojawianie się zaakceptowanych ale i odrzuconych zdjeć.
Mocno to uderza w wizerunek IS. Czekamy na dalszy ciąg PRowych wpadek.

Polecam także wątek – Co w zamian? traktujący o tym co twórcy z  IStock planują zamiast IStockPhoto lub jak chcą radzić sobie ze zmianami.

Tags: , , , , , ,

1 Response to "IStock ‘w ogniu’"

  • namiekik says:
Leave a Comment