Zarobki wcześniej niż gdziekolwiek indziej?
To nowy bank zdjęć z listopada 2009. Brzmi jak informacja o kolejnym numerze jakiegoś czasopisma. A jednak mimo dużego niby nasycenia rynku cały czas pojawiają się chętni by zdobyć jego kawałek dla siebie.
Jeśli masz już za sobą lekturę tego opisu przeskocz do jego » Aktualizacji poniżej.
Z uwagi na zamknięcie agencji StockXpert osoby, które dodawały zdjęcia tylko tam albo stawiały SXP na ważnej pozycji pośród użytkowanych banków zdjęć zmuszone są szukać czegoś wzamian i mogą zerknąć na DepositPhotos przychylnym okiem. Także początkujących oraz osoby chcące po prostu poszerzyć swój kanał sprzedaży agencja ta może poważnie zainspirować.
Otóż zarobić można już na samym wysłaniu zdjęcia za co otrzymuje się $0.20. DepositPhotos płaci tak aż do 500-go zdjęcia jakie zostanie zaakceptowane, czyli można tak zarobić na początek $100.
Taryfa płatności za zdjęcia standardowo dzieli zarobki w zależności od formatu oraz licencji.
Ciekawy jest także progam afiliacyjny czyli uzyskiwanie przychodu za kierowanie do agencji kolejnych artystów/fotografów (typowo przez linki lub kody referencyjne). Ciekawy bo prócz $0.03 za sprzedanie przez skierowaną osobę zdjęcia można otrzymać do $50 za fakt iż polecony grafik/fotograf umieszcza kolejne zdjęcia w swoim portfolio. Trwa to do 1000 zdjęć co daje owe $50.
Za zakup dokonany przez poleconą przez nas osobę otrzymuje się 15% kwoty pozostałej dla DepositPhotos po odjęciu wynagrodzenia dla autora zdjęcia, zależnie od formatu zdjęcia. I jeszcze kilka innych wariantów do obejrzenia na stronie program afiliacyjny.
DepositPhotos płaci też ($10/$20) za umieszczanie bannerów na stronach związanych z fotografią,( grafiką? nie wiem, sprawdzę).
Kolejny punkt programu (akurat dla kupujących zdjęcia) to możliwość pobierania zdjęć w promocji do 140 zdjeć za darmo (14 dni x 10). Jeśli ktoś kupuje zdjęcia – taka okazja nieprędko może się przydarzyć. Jeśli nie chce się przedłużać automatycznie swojego abonamentu należy to wcześniej wyłączyć w opcjach płatności konta.
Może się wydawać podejrzane, że ktoś płaci za samo wysyłanie fotek ale równie dobrze Depositphotos mógłby te same pieniądze wrzucuć w billboardy i TV co możliwe, że nie przyniosłoby takiego rozgłosu, lojalności i wzbudzenia potężnej zachęty u dostarczających zdjęcia jak i kupujących – na raz. Tego typu przynęta dodatkowo od razu buduje bazę klientów z obu stron a sztampowa kampania reklamowa na pewno byłaby mniej skuteczna.
Jak jest i jak będzie dalej tego nie wie nikt. Swego czasu bodajże Fotolia stosowała podobny manewr na otwarciu.
Ważne
Jak zwykle należy przeczytać regulamin na DepositPhotos bo być może jakaś opcja komuś się nie spodoba.
Np. agencja wymaga 6 miesięcznego okresu nieusuwalności wysłanych zdjęć jakie się zamieszcza, biorąc udział w programie promocyjnym (czyli kiedy płacą już za same przysłane fotki).
Jeśli zaszedłby przypadek, że wysłane na DepositPhotos zdjęcie sprzedaliśmy w innym banku zdjęć łącznie z prawami na wyłączność dla danego klienta - nie będzie jak usunąć tej fotki z DepositPhotos bo nastąpi złamanie umowy. A usunąć należy by klient miał faktycznie zdjęcie tylko dla siebie.
Oczywiście łatwo to obejść wysyłając na DP tylko te prace, których w innych bankach nie sprzedaje się z opcją sprzedaży praw. Ja przykładowo żadnej grafiki nie sprzedaję z prawami więc mogę je wysłać bezpiecznie, prawa sprzedaję tylko do zdjeć stąd tutaj musiałbym zwrócić szczególną uwagę albo wyłączyć opcję sprzedaży praw na innych portalach np. DreamsTime czy IStockPhoto.
Trzeba też koniecznie kliknąć w PPP na stronie Promotion by oznaczyć się po rejestracji jako osoba chętna do wzięcia udziału w promocji inaczej nie będzie naliczane wynagrodzenie za wysyłanie zdjęć. Sporo rejestrujących się przegapiło ten fakt i po wysłaniu kilkudziesięciu zdjęć zorientowali się, że program promocyjny ich nie obejmuje, na szczęście DepositPhotos przychylił się do ich próśb w emailach i w kilku znanych mi przypadkach naliczył wstecz opłatę za umieszczone i zaakceptowane zdjęcia. Ale jak będzie dziś tego nie wiadomo, trzeba więc uważać.
» Rejestracja
to umieszczenie 5 zdjęć próbnych, skanu dokumentu potwierdzającego tożsamość (paszport), można dołączyć linki do swoich innych galerii w agencjach microstock co ponoć podbija ranking i przychylność redaktorów gdy ma się gdzieś duże portfolio.
Polskiej wersji strona nie ma, dostępne na dziś: angielska, rosyjska, niemiecka, francuska, hiszpańska.
Moje wrażenia?
Z uwagi na obecność w sporej ilośći banków zdjęć niespecjalnie mnie zainteresowała w listopadzie informacja o jakiejś nowej agencji – wiadome są różnice w zyskach u potentatów i pretendentów. Niespecjalnie też zachęcało mnie kuszenie pieniędzmi, zawsze wietrzę jakiś spisek, stąd dopiero niedawno postanowiłem skierować swe kroki do DepositPhotos. Główna przyczyna to zamknięcie StockXpert oraz spowolnienie na Dreamstime, BigStockPhoto i 123RF. Możliwe, że owo spowolnienie jest związane z okresem świątecznym i po, jakimiś ogólnymi perturbacjami czy wydarzeniami w branży czego aż tak nie śledzę.
W każdym razie rejestracja nastąpiła, czekam na akceptację i przyłączę się do nowego stocku, co na pewno znajdzie odzwierciedlenie we wpisach.
Czy mogę polecić?
Strona internetowa Depositphotos wygląda i działa. Jest przyjemna dla oka, uporządkowana, widać, że ktoś poświęcił czas i posiadał właściwe umiejętnośći. Przy porównaniu znajdzie się kilka stron bardziej zacnych agencji microstock , wyglądających i działających jak z poprzedniej epoki.
Powszechne jest za to narzekanie na brak szczegółowych informacji o osobach związanych z DP. Jest kontakt czyli adres, telefon, na mail odpowiadają ludzie i podpisują się chyba imieniem, ale wszystko prężnie działa a pieniądze płyną, zdjęcia ktoś przegląda, ocenia, odrzuca i akceptuje z głową, dość wybiórczo.
Z drugiej strony osóby znane mi z innych banków zdjęć opisują, że już otrzymały swoje wynagrodzenie za wysłane zdjęcia, że zliczane są punkty za kierowanie fotografów, że dokonują sprzedaży.
To jest zestaw informacji jakie polacają tę agencję mnie, każdy zaś postąpi jak uważa.
Jakie zdjęcia są jest akceptowane?
Z doniesień wiem, że grafika rastrowa – szczególnie typowe proste generowane fraktale są często odrzucane, obiekty izolowane na białym tle muszą być na białym a nie ‘niby białym’ czy jakimś mętnym. Albo coś jest jako isolated albo nie.
W miarę rozwoju sutyacji ten artykuł będzie aktualizowany.
(27.02.2010) Jak widać moja aplikacja została przyjęta.
W tej chwili około 14 plików mam w portfolio online, około 50 czeka na akceptację, podsyłam powoli, zresztą nie mam za wiele.
Licznik konta wskazuje równowartość $.20 x 14 plus kwota za dwa bannery jakie umieściłem na swoich blogach. Na razie to nie pieniądze tylko cyferki;) bo jeszcze ich nie wypłacałem.
Z ciekawostek, DP wprowadził najprawdopodobniej selekcję czyli jeśli nie uznają prac za zasługujące, nie będzie portfolio brało udziału w promocyjnym wynagrodzeniu za wysyłkę zdjęć.
Czyste ‘widzimisię’ ale to ich prawo aczkolwiek mogli to w umowie zawrzeć wcześniej zamiast ją teraz zmieniać (co już średnio wygląda dla osoby wczoraj wyrażającej chęć wzięcia udziału a dziś wysyłającej i widzącej: sorry). Jak wspomniałem wcześniej mnie bardziej zależy na ogólnym rozwoju niż tymczasowym zysku więc średnio mnie to porusza, ważne by DP nie było petardą lecz bombą. A co będzie przyszłość pokaże.
(19.02.2010) Wysyłam zdjęcia, licznik bije.
Aktualnie mam 93 pliki zatwierdzone, 11 odrzuconych – te głownie z powodu testowania na ile mogę sobie pozwolić z tematyką lub jakością, nie było tu większych odstępstw niż gdzie indziej, ale pare plików odrzucili mimo, że sprzedają się bardzo dobrze gdzie indziej.
Program promocyjny dla fotografów skończył się najwyraźniej nagle z dniem 1 Marca :/. Płacone za wysyłanie zdjęć mają tylko ci, co zarejestrowali się wcześniej. Z tego, posiadacze zmniejszającego się % akceptacji też mają szansę pożegnać się z programem. Na razie wysyłam co mam i przy okazji pierwszej możliwości wypłaty – dokonam jej dla czystej formalności.
Sprzedaż to aktualnie okrągłe zero, także ilość odwiedzin nie jest powalająca.
(08.04.2010) Wysyłam zdjęcia, jeszcze mi dopłacają + 1 sprzedane ;). powoli zaczynają rosnąć liczniki odwiedzin.
(19.08.2010) Wysyłam zdjęcia, nadal dopłacają za wysyłkę, aktualnie w portfolio mam 186 plików w tym 26 sprzedanych.






